Teatr Animacji

Czarownice w bibliotece

Czarownice w bibliotece

Teatr Animacji
Czarownice w bibliotece to pełne humoru, kameralne przedstawienie nie tylko dla najmłodszych widzów. To przedstawienie, które nie siląc się na nachalne morały bawi i uczy dzieci. U dorosłych zaś wyrafinowany i niejednokrotnie dwuznaczny humor Gripariego z pewnością wywoła szczery uśmiech. Ostatnio w Bibliotece coraz częściej mają miejsce zagadkowe zajścia: a to ktoś zgasi czytelnikom światło, a to znów odłoży lekturę na nie swoje miejsce; czasem ktoś zagnie róg książki, poplami ją, a nawet celowo popisze flamastrem albo wyrwie kartkę! Plaga w bibliotekach dość powszechna – powiedziałby ktoś niezorientowany. I zwykle miałby rację. Tylko że w tej bibliotece za tajemnicze zjawiska odpowiedzialne są nie mole książkowe, ale… czarownice! Zalęgły się na kartkach książek i gdy nikt nie patr
Leśne przygody w Teatrze Animacji

Leśne przygody w Teatrze Animacji

Teatr Animacji
Leśne przygody Tymoteusza Rymcimci nd. 10.09 16.00   "Leśne przygody Tymoteusza” to druga część perypetii ulubieńca dziecięcej widowni, wymyślonego przed laty przez Jana Wilkowskiego, sympatycznego misia - Tymoteusza. Tym razem wybierzemy się z Tymkiem na grzybobranie do lasu, gdzie na naszego bohatera czeka wiele niespodzianek. Oczywiście w przedstawieniu nie może zabraknąć znanego już dzieciom chytrego lisa, tym razem w roli myśliwego. W odpowiednim momencie pojawi się również nieco staroświecki, ale jak zawsze opiekuńczy tato niedźwiedź. Teatralny serial autorstwa jednego z najznakomitszych polskich lalkarzy na stałe wszedł do repertuaru teatrów lalkowych ciesząc się od lat niesłabnącą popularnością. Literacka i teatralna atrakcyjność historii o Tymoteuszu
Chodź na słówko PREMIERA w Teatrze Animacji

Chodź na słówko PREMIERA w Teatrze Animacji

Teatr Animacji
Chodź na słówko Czy naprawdę szanujemy nasz ojczysty język? Czy nie przyczyniamy się do jego coraz gorszego stanu? Głównymi bohaterami spektaklu są słowa błędnie wypowiedziane przez małe dziecko. Niezadowolone ze swoich dysfunkcji (Kula chce być Kurą, a Toperz- Nietoperzem lub Taktoperzem) szukają pomocy u samego Języka Polskiego. Ten dogorywa w szpitalu, bo ludzie go kaleczą zamiast pielęgnować. Język nie może naprawić Słów, ale daje im inne, Niepotrzebne, Brzydkie Słowo, któremu, jak się potem okaże, będą musieli pomóc w określeniu własnego "ja". Zanim jednak odkryją swoje tożsamości i po gombrowiczowsku "się wyjaśnią", czeka ich surrealistyczna podróż po dziwnym szpitalu, mrocznym sanatorium, stale zmieniającym swoje oblicze i przywołującym dziwne, również niedające się określić i